| |
Rozwiedzeni w Kościele
Jezus, Józef i Maryja. Ich troje. Wzorowa, prawdziwa i święta Rodzina. Stawiana przez wieki za wzór do naśladowania. Wzór niedościgniony, według którego żyły i żyją rodziny na całym świecie. Każda wierząca rodzina żyje w ich cieniu, cierpliwie ucząc się wzajemnej miłości poprzez pryzmat wzlotów i upadków. Ale są ludzie, którym życie się nie ułożyło, których małżeństwo się rozpadło, żyją gdzieś w cieniu świętej Rodziny, pełni wyrzutów sumienia, mając świadomość porażki. To ludzie rozwiedzeni, którzy zawarli powtórne, cywilne związki małżeńskie. “Jestem katoliczką silnie związaną z kościołem. Cztery miesiące temu poznałam cudownego człowieka, jak się później okazało rozwodnika. Zakochałam się. Jest to człowiek z którym chciałabym spędzić resztę życia. I tu zadaję sobie pytanie: co ze ślubem, przyjmowaniem sakramentu komunii? Cała moja rodzina jest przeciwko naszemu związkowi. Ale ja go przecież nie rozbiłam. Poznaliśmy się, kiedy już było po rozwodzie. Jestem cudownie zakochana i szczęśliwa jak nigdy dotąd. Lecz czy to moje szczęście można połączyć z naszą wiarą? Jak kościół zapatruje się na takie związki?” “Ja jestem w podobnej sytuacji, sam jestem rozwiedziony. Moje małżeństwo rozpadło się po niecałym miesiącu. Moja była żona odeszła w siną dal. Ja, w świetle zasad kościoła katolickiego jestem rzecz jasna potępiony, mimo tego, że nie było w tym mej winy. Nie czuję się gorszy z tego powodu, nie chcę być banitą pozbawionym podstawowych praw. I nie zgadzam się z tezą, że nie mam prawa już nigdy być szczęśliwym - a za szczęście uważam w tym wypadku udany związek z inną osobą. Mam nadzieję, że jak kościoły zaświecą pustkami, ktoś się obudzi. Wiem, że moja wypowiedź jest pełna żalu i ktoś może poczuć się dotknięty, ale nie taki miałem zamiar - ja tylko chcę pozostać człowiekiem.”
Kościół i rozwody: ten temat zawsze budził emocje. Stanowisko Kościoła Rzymskokatolickiego jest stanowcze: osoby, które są we właściwym związku niesakramentalnym (z powodu przeszkód) to ludzie ochrzczeni, którzy nie mogą zawrzeć ślubu zgodnie z wymaganiami wiary chrześcijańskiej, chociażby tego bardzo chcieli. Przeszkodą dla nich jest to, że już uprzednio wzięli ślub w Kościele, rozwiedli się, a następnie ponownie zawarli już tylko związek cywilny. Nie mogą oni otrzymać rozgrzeszenia i przystępować do Komunii św.
Coraz częściej zarzuca się Kościołowi, że traktuje wszystkich rozwiedzionych jednakowo, odmawiając im Komunii. Wielu z nich nie jest winnych rozpadowi małżeństwa: zostały zdradzone i porzucone przez męża czy żonę, a po jakimś czasie związały się z nowym partnerem. Dlaczego są karane niedopuszczeniem do sakramentów, gdy próbują ułożyć sobie życie na nowo? W naszym kraju, a także w innych krajach Europy jest coraz więcej rozwodów. To postępujące zjawisko liberalizacji życia małżeńskiego i rodzinnego stało się bolesnym znakiem naszej cywilizacji. Coraz więcej kobiet i mężczyzn mieszka ze sobą nie tylko bez sakramentalnego związku, lecz także bez kontraktu cywilnego. W tych niesakramentalnych związkach rodzą się dzieci, których byt i katolickie wychowanie jest zagrożone, bo ich rodziców nie wiąże moc sakramentu. Jak takim ludziom jest w stanie pomóc Kościół?
Rozwody są zjawiskiem nagminnym. Z danych, przytoczonych przez dr Irenę Kowalską ze Szkoły Głównej Handlowej wynika, że obecnie małżeństwa są mniej trwałe niż przed kilku czy kilkunastu laty. W 2005 roku było w Polsce ponad 67 tys. rozwodów i ponad 11 tys. separacji. Na 100 nowo zawartych małżeństw przypadają w Polsce średnio 33 rozwody; w Europie Zachodniej - 85.
Jakie stanowisko wobec osób rozwiedzionych, żyjących w powtórnych małżeństwach zajmują inne wspólnoty religijne? Obowiązująca w Kościele prawosławnym “zasada miłosierdzia” pozwala na przyjmowanie Komunii św. osobom rozwiedzionym, żyjącym w kolejnym związku.
Nie chodzi o podważenie nierozwiązalności małżeństwa, bowiem w Kościele prawosławnym ten “kolejny związek nie ma charakteru sakramentalnego i jest poprzedzony procedurą pokutną dającą możliwość przystąpienia do Eucharystii”. W kościele anglikańskim, rozwiedzeni mogą ponownie wstępować w związki małżeńskie w "nadzwyczajnych okolicznościach" - postanowił Synod Generalny Kościoła. Kapłani anglikańscy mają już prawo dawania - lub odmawiania - ślubu rozwiedzionym. Synod jednak ostatecznie usunął z kościelnych praw zakaz takiej praktyki. “Gdybym była protestantką byłoby mi o wiele lepiej i jakże łatwiej. Po rozwodzie mogłabym wziąć ślub, przystępować do Stołu Pańskiego i uczestniczyć w pełni życia kościelnego gdyż małżeństwa nie uważa się tak głęboko jako sakrament w kościele protestanckim - wiem też, że wiele katolików tak robi by swoje drugie małżeństwo przypieczętować przed Bogiem”. Rada Generalna amerykańskiego Kościoła zielonoświątkowego - Assemblies of God - uznała, że jego rozwiedzeni członkowie będą mogli zawierać ponowne związki małżeńskie. Jakie jest stanowisko Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego? Osoby rozwiedzione, które zawarły powtórne związki małżeńskie mogą przystępować do Komunii św. Kościół optuje za bardziej liberalnym podejściem do kwestii udzielania sakramentów osobom rozwiedzionym, którzy są w sumieniu przekonani o nieważności swego pierwszego związku. Duszpasterze pomagają w podjęciu odpowiedzialnej decyzji, czy mogą w Komunii uczestniczyć, gdyż nie są wykluczeni z Kościoła a nawet powinni czuć, że Kościół jest ich domem. Dopuszczenie rozwiedzionych, którzy żyją w nowych związkach do Komunii powinno być możliwe w poszczególnych przypadkach, jeśli sumienie tych ludzi na to pozwala. Odzwierciedla to w sposób jasny sens nauczania Chrystusa na temat przymierza małżeńskiego, a jednocześnie ukazuje miłosierdzie, jakie pełen dobroci i cierpliwości Chrystus okazuje swoim dzieciom.
Ludzie ci nigdy nie przestali być w Kościele, są nadal katolikami. Szukają jedynie środowiska, które by ich rozumiało i przyjęło. Czy za pomyłkę lub zbyt pochopnie podjętą decyzję powinni być ukarani aż do końca życia? Bettin Arndt napisał: “Kobieta wychodzi za mąż w nadziei, że mężczyzna się zmieni. Ale on się nie zmienia. Mężczyzna się żeni, w nadziei, że kobieta się nie zmieni. A ona się zmienia”. Stąd rozczarowania i rozgoryczenie.
Dzisiaj większość egzegetów uważa, że słowa Jezusa dotyczące nierozerwalności małżeństwa zawarte u Synoptyków nie mają charakteru legislacyjnego ale są profetyczną obroną małżeństwa i przywrócenia mu pierwotnego znaczenia przymierza między mężczyzną i kobietą, zamierzonego u początków przez Stwórcę.
Bóg nieustannie wzywa nas do komunii miłości, bo nie istnieje sakrament samotności. To nawrócenie serca sprawia, że sakramenty są dla nas dostępne. Jeśli nikt z nas nie ma gotowych formuł, jak poradzić sobie z sytuacją rozwiedzionych katolików, to tym bardziej winniśmy pamiętać o niezmierzonym miłosierdziu Tego, na którym Kościół się opiera, który każe wszystkim regułom ustalonym przez Kościół dostosowywać się do konkretnych sytuacji konkretnych osób.
Najłatwiej zacząć od rozwiedzionych bez własnej winy. Nie tylko miłosierdzie, ale i sprawiedliwość domaga się tego kroku.
|
|
|